Poniedziałek, Sierpień 31, 2020, 00:31

Odwiedzając Algarve większość turystów jest nastawiona na korzystanie z uroków słonecznej pogody. Nie ma się co dziwić, ponieważ ten region Portugalii słynie z pięknych plaż i czystego oceanu. Jednak nawet najwięksi zwolennicy całodziennego plażowania mogą miło się zaskoczyć, gdy zobaczą na horyzoncie zamek w Silves (Castelo De Silves). 

 

Zamek w Silves

Zgłębiając się w historię tego wyjątkowego miejsca nie ma się co dziwić, że jego właścicielami chcieli być nie tylko Portugalczycy. Silves to wyjątkowe miasto położone na wzniesieniu i charakteryzujące się dużą ilością zieleni. Aktualne ruiny znajdują się na zboczu pasma górskiego o nazwie Serra de Monchique. Niedaleko płynie rzeka Rio Arade. Połączenie zieleni lasów, szumu płynącej rzeki i widoku ruin zamku gwarantuje ciekawe spędzenie dnia.

Historia

Początki Silves sięgają już czasów starożytnych, był to czas, w którym Rzymianiewznieśli tutaj pierwsze umocnienia, wokół  których zaczęło tętnić życie. Miasteczko nosiło wtedy nazwę Clipes. Sielankowe życie Rzymian nie trwało zbyt długo. Na początku VIII w. osada została podbita i zajęta przez Maurów. Dotychczasowa nazwa najwidoczniej nie przypadła do gustu Maurom, dlatego otrzymało ono nową nazwę - Xelb. Podczas panowania Maurów Xelb przeżywał rozkwit i najlepszy okres świetności. To właśnie w tych czasach miasto stanowiło dobrze prosperujące port, w którym żyło około 30 tysięcy ludzi. Za panowania Maurów został wybudowany potężny zamek, którego ruiny możemy podziwiać do dzisiaj. Rządy Maurów trwały kilka stuleci, jednak nic nie trwa wiecznie. Dlatego kres świetności miasta skończył się w 1189 roku. W czasie rekonkwisty połączyli swoje siły Portugalczycy i krzyżowcy z północnej Europy. To właśnie wtedy obecne Silves zostało podbite i doszczętnie splądrowane, śmierć poniosło wtedy wielu mieszkańców.

Maurowie przywiązanie do tego miejsca nie odpuścili tak szybko i przyszli odbić swoje dotychczasowe ziemie. Jednak odbicie miasta, nie trwało zbyt długo, bo w 1249 roku zostało ono ponownie najechane i definitywnie odebrane Maurom. Silves niestety po burzliwej historii, którą przeżyło. Już nigdy nie wróciło do wielkiej świetności jak za dawnych czasów. Coraz bardziej zamulona rzeka, która utrudniała dobre funkcjonowanie ośrodka i przeniesienie stolicy biskupiej do Faro tylko przypieczętowało upadek. Podczas powracających, jak bumerang walk o miasto niestety ucierpiały oryginalne mury budowli. Zamek został później odbudowany, a w miejscu dotychczasowego meczetu powstała katedra, którą można zwiedzać do dzisiaj.

Zwiedzanie

Zamek w Silves to podobno jedna z najlepiej zachowanych mauretańskich fortyfikacji w Portugalii. Wstęp do zamku wynosi ok. 3 euro, cena ta nie wydaje się zbyt wygórowana, biorąc pod uwagę fakt ile to miejsce przeszło. Spacer po najlepiej zachowanych murach to przyjemność. Położenie zamku
gwarantuje niesamowite widoki na okolicę. Po odwiedzeniu każdego zakamarku zamku można odwiedzić również sąsiadującą z nią katedrę.

Miasteczko

Silves to typowe portugalskie miasteczko. Po odwiedzeniu ruin zamku warto udać się na spacer i poczuć się jak typowy Portugalczyk. Nie zabranie na waszej drodze wąskich uliczek biegnących to w górę, to w dół. Nikt w Silves się nie śpieszy, nie
usłyszysz też miliona aut czy klaksonów. To idealnie miejsce na wypicie aromatycznej kawy w ciszy i spokoju lub świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego, które jeszcze kilka minut temu rosło na pobliskim drzewie, a podobno najsłodsze pomarańcze w regionie rosną właśnie w Silves.

Eliza Nowakowska

Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem